anonimowi żarłocy
Idę na myting. O ile do jutra nie zmienię zdania. Już milion razy się wybierałam a gdy przychodził poniedziałek to zmieniałam zdanie i odkładałam to na następny tydzień. Eh, mam nadzieje ze tym razem jednak tam dotrę.
2009-11-08 21:49:51 skomentuj (1)


anorektyczka
Zadatki anorektyczne coraz poważniejsze. Kurcze, ograniczam już jedzenie tak bardzo ż sama widzę że przeginam. W dodatku musze się naprawde napracować zeby ukrywać niejedzenie przed M. Udaje że się zdrowo odżywiam, nie jem słodyczy itd, na razie to kupuje ale coraz częściej widzę że go to niepokoi :/ Najgorsze te ataki obrzarstwa od czasu do czasu, ale wtedy przynajmniej widzi że jem, tylko ze zdrowym odżywianiem ma to niewiele wspólnego...
Pogubiłam się. NIe umiem ustabilizować wagi, tyję i chudnę. Jedno co dobre to że waga sie utrzymuje na w miarę niskim poziomie. Niestety jestem ju w tym wieku że jak jestem chuda to moja twarz wygląda staro :/ Więc bedzie trzeba wybrać, figura czy twarz...
2009-07-04 11:16:55 skomentuj (5)


3 tygodnie i jeden dzień
teraz bedzie wiecej. Zaczynam od początku...
2009-03-17 21:16:37 skomentuj (1)


walcze
Nadal nie wymiotuje, ale trace siły. Kazdy dzień to walka i jedyne co powstrzymuje mnie na duchu to żel ze strace tyle dni bez tego. Na szczęście mam jeszcze fajki. No i doła. Wielkiego i gigantycznego. Malutkie rzeczy dziś daja mi w kość tak bardzo jakby bły nie wiem jak wielkimi dramatami. Ale nie bede jeść. Nie dam sie pokonać. Nie dam, bede silna choć raz.
Otworze wino. Z dwojga złego lepiej się nawalić w trupa.


To piosenka o mnie
http://www.wrzuta.pl/audio/yPo42Bf7Qq/
2009-03-11 21:12:42 skomentuj (1)


bez tytułu
nie rzygam już 13 dni. Odkąd zaczęłam nie miałam aż tak długiego okresu przerwy... ba, 2 dni bez rzygania to był sukces. Nie wiem co sie dzieje. Cieszę się, ale boje sie ze to sie skonczy. A raczej wiem ze sie skonczy, bo przeciez nie ma tak lekko. Moj orgnizm fantastycznie na to reaguje. Schudłam, brzuch jest płaski, skóra gładka. Mniej depresyjnych nastrojów. Mam tylko problemy ze snem, ale i tak budze sie bardziej wyspana niż po nocy biegania do wc po przecczyszczaczach.
Robie ze soba porządek. Byłam u dentysty i sprzątam to co tam rzyganie i złe odżywianie napsuło. Wydałam już majątek a jestem dopiero na poczatku drogi. Wczoraj usunął mi 2 zęby, na szczęscie z tyłu. Mam nadzieje że wystarczy mi pieniędzy zeby zrobić tam sztuczne, bo chociaż nie widać to ja wiem ze tam ich nie ma.
Po dwudziestym psrychiatra, podejscie które? Trzecie? Teraz nie da sie wycofac. Moja mama przejeła kontrole nad wszystkim, sama mnie zapisała,nie pozwoli mi zrezygnowac, i dobrze. Bedzie mnie pilnować. Była ciężka rozmowa i teraz wiedzą już wszystko. Kombinowali jak mi pomóc, ale na szczęście udało mi się odwieść ich od pomysłu żebym znów z nimi zamieszkała. Mimo wszystko i tak nie rzygam, mimo ze nadal mieszkam sama. Zresztą jakbym była z nimi to pewnie bardziej chciałabym rzygac i jeśc.
Jestem spokojna. Oprócz małego lęku że to sie skonczy. Miałam kilka małych chwil słabości, ale im nie uległam. Mam troche anorektyczne mysli i kalorie licze obsesyjnie, jem za mało, wiem. Boje sie jeśc więcej. Chudne, ale powinnam już przestać, zanim mame to zaalarmuje. Ale boje sie przytyc znów. Ale jest dobrze. Nie pamietam zeby kiedyś tak było. Niech to trwa
2009-03-07 05:23:22 skomentuj (2)


desperacja
No to zaszalałam, a może oszalałam. Kupiłam sobie meridie, w internecie. Wiem że mogłam dostać jakieś swiństwo, podróbe czy nie wiem co jeszcze. Wiem że to niebezpieczne, wiem że mogę tego bardzo pożałować jutro lub dzis jak coś mi się od tego świnstwa stanie, albo jak bede stara i zmądrzeje a mój organizm posypie się przez te wszystkie eksperymenty i nieszanowanie go. Ale jestem zdesperowana. Nic nie działa, żadna dieta, nic. Mam stracha jak cholera. Ale zagłuszam rozsądek i let's do it.
pocieszam się swoim nieśmiertelnym:
KOGO OBCHODZI ZDROWIE, JEŚLI CHODZI O MARZENIA.
2008-07-15 19:17:27 skomentuj (2)


znów jestem gruba
Szaleństwo. Wykończa mnie te wahania wagi. W łep sobie tylko strzelić. W przeciągu 3-4 miesięcy przytyłam prawie 10 kg. Dramat. Nie moge zrzucić. Chhwytam się głodowych diet ale to powoduje efekt odwrotny do zamierzonego i cyferki na wadze zamiast maleć rosną. Raz jestem wychudzonym szkieletem a za chwile opasłym prosiaczkiem :/.
Najgorsze ze pierwszy raz w życiu ktoś postronny się tym zainteresował i spytał skąd to się  mnie bierze (te wahania wagi). Zgoniłam to na stres. W wymyślaniu wymówek zawsze byłam dobra.
Najsmieszniejsze jest to ze od kilku osób usłyszałam komentarz ze teraz wyglądam dużo lepiej, ze co z tego ze tu i tam kilka wałeczków. Że przynajmniej nie mam już wychudzonej bladej twarzy, ze wyglądam ładnie. Ale moje chore myślenie tego nie trawi. Nie potrafię siebie akceptować jeśli nie jestem chuda. Nie ma znaczenia co wszyscy mówią. Ja przecież wiem lepiej :/
2008-07-07 20:36:40 skomentuj (2)





księga


2009
listopad
lipiec
marzec
2008
lipiec
styczeń
2007
luty
styczeń
2006
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
marzec
luty
2005
grudzień
listopad
październik
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


...

blogi o bulimii, anoreksji, odchudzaniu....
spis tu można znaleźć chyba wszystkie blogi ana-mia





szablon: Ylka
dla: Linkup